Jakub Modrzejewski

jakub_modrzejewski

Jakub Modrzejewski – redaktor naczelny

Jakub Modrzejewski – redaktor naczelny, główny pomysłodawca i realizator idei bloga.

Jestem rzymskim katolikiem, mężem, lekarzem, absolwentem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Mam 25 lat.

Umiłowałem moją Wiarę, Kościół jest moim Domem. Kocham Boga i Jego dzieła. Ulubowałem sobie postawę pomocy, stąd taki, a nie inny, wybór drogi życiowej. Uwielbiam kontakt z ludźmi, choć niekiedy muszę przełamywać wrodzoną nieśmiałość. Moją pasją jest muzyka, śpiewam w Chórze Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Gram również na gitarze.

Zamieszczone przeze mnie opinie są oparte na nauczaniu Kościoła katolickiego, spisanego m.in. w ramach Katechizmu Kościoła katolickiego. Zastrzegam, że nie jestem teologiem, zatem wartość interpretacji może być różna – od braku stosownego rozwinięcia treści, po przerysowanie niektórych kwestii. Przemyślenia bazują również na formacji, jaką przeszedłem w Ruchu Światło-Życie (którego jestem animatorem) oraz na – samodzielnie wypracowanym – poglądzie na świat. Nie ukrywam jednak, że to Pismo Święte i Tradycja ukształtowały me spojrzenie.

Zapraszam do czytania, do komentowania. Mój punkt widzenia – ku zawodzie niektórych – nie podlega dyskusji. Staram się za każdym razem przedstawić go najklarowniej, jak tylko się da. Za potencjalne nieścisłości – przepraszam. Nie zmieniam brzmienia wpisów, chyba, że są to korekty kosmetyczne. Nie idę na kompromisy. Słowa moje mogą być gorzkie, mogą smucić, ale – jak rzekł niegdyś Piłat – „Com napisał, napisałem”.

Każdy komentarz jest przeze mnie zatwierdzany. Ta witryna to nasz kawałek Internetu, kawałek, na którym panują nasze zasady. Wszelkie komentarze, bezpodstawnie szkalujące nauczanie Kościoła, nie będą przeze mnie akceptowane. Podobnie rzecz ma się z obraźliwymi określeniami, wymierzonymi zarówno we mnie, jak i w moje Siostry i Braci w Panu Jezusie. Szczególnie nie znoszę – niczym nie umotywowanego – uderzania w hierarchów Kościoła. Tym bardziej, że stronę prowadzimy my, świeccy, a nie oni. Uprzedzając ataki o ślepe zaufanie klerowi – mam swój rozum, potrafię go używać, a – wedle mego uznania – Prawda, pielęgnowana w Kościele od czasów apostolskich, warta jest zaufania i wcielania w życie.

Pozdrawiam i zapraszam do częstych odwiedzin!

Jakub

Komentarze są wyłączone.