Jesteś Królem… – Namiot Spotkania

Podziel się!Share on Facebook1Share on Google+0Tweet about this on Twitter

«Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.»

Mt 25,31-46

Królestwo jest porządkiem Bożym – ponieważ Trójca jest ponad wszystkim i nikt – ani nic – nie jest w stanie Jej dorównać. Ludzkie królowanie jest jedynie namiastką, niedoskonałym obrazem sprawiedliwego, miłosiernego i pełnego chwały panowania Przedwiecznego Ojca, Stwórcy i Odkupiciela.

W ludzkim rządzeniu istnieją pewne defekty. Według mnie wymienić należy: głód władzy, koneksje i dyplomację. Wszystkie trzy mogą być potencjalnie śmiertelną chorobą i argumentem przeciw stosowaniu królestwa jako ustroju politycznego. Poczyńmy krótką refleksję nad każdym przywołanym zagadnieniem:

  1. Głód władzy jest dzieckiem zazdrości, jednego z grzechów głównych. Destabilizuje ludzkie królestwo, gdyż monarcha – zamiast dbać o interes podwładnych – troszczy się o własne życie, wydając na ochronę dużą część królewskich finansów.
  2. Koneksje – niszczą poczucie sprawiedliwości wśród społeczeństwa, faworyzując określoną grupę ludzi, mających tzw. haki; „pozwalają” nawet na pucz. Koneksje prowadzą więc w prostej linii do występków przeciw praworządności oraz cnotom: posłuszeństwu i sprawiedliwości.
  3. Dyplomacja, która wprawdzie bywa nazywana sztuką, w istocie polega na poszukiwaniu wspólnego mianownika w najbardziej pierwotnym aspekcie: argumencie siły. Postępować dyplomatycznie częstokroć oznacza wyparcie się podstawowych wartości – pod pretekstem zachowania (iluzorycznego) samostanowienia i przedłużenia istnienia na arenie międzynarodowej. Czy jednak jest sens istnienia tworu martwego w duchu? Jeśli odnieść dyplomację w nakreślonym zakresie do życia w wierze – usprawiedliwionym może być nawet akt apostazji, jeśli zajdą odpowiednio poważne przesłanki. Nasuwa się pytanie: co jest dla mnie ostateczną i najwyższą wartością?

Królowanie Boga jest doskonałe, gdyż Bóg w swej naturze jest doskonały, czyli posiada wszystkie możliwe doskonałości w stopniu nieskończonym. Bóg nie staje się doskonalszy ani nie czyni niczego sprzecznie z własną naturą – czyli źle. Bóg jest nad stworzeniem, w które tchnął obraz (skończony, mierzalny i porównywalny stopień) każdej Swojej doskonałości. Nie ma bowiem takiej dobrej cechy w stworzeniu, która nie istniałaby w Bogu na sposób nieskończony. Bóg – jako posiadacz wszystkich szlachetnych tytułów, które wyżyny ludzkich intelektów były w stanie nakreślić, występuje również w roli najsprawiedliwszego Sędziego. Pamiętajmy – możemy uciekać od spowiedzi i życia w cnocie – ale nasze odrzucenie potwierdzi i odwzajemni Boży Trybunał.

Chryste Królu – zmiłuj się nad nami!

Podziel się!Share on Facebook1Share on Google+0Tweet about this on Twitter
Jakub Modrzejewski
Redaktor Naczelny w introitus.pl
Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.

O Jakub Modrzejewski

Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.
Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.