Adwentowa Krucjata – cz. 4.

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter

«W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w Ziemi Judzkiej: Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło: podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich.» (Iz 26-1-6)

Co przebywa na szczytach, jest pozornie niedostępne, niemal nie do ruszenia? To nasz grzech. To on jest głośny, wybija się na pierwszy plan. To jest miasto z fortyfikacjami.

Grzech jest celem naszej Krucjaty. Gotowość dla Jezusa jest naszą bronią, bo sam Chrystus stał się śmiertelnym nabojem dla wszelkich nieczystości świata. Otwórz się na swej drodze na Jezusa. Daj Mu siebie dźwignąć! Otwórz dla Niego swoje bramy – to Mesjasz jest miarą potęgi przybytku naszej duszy!

DEUS VULT! Na kolana!

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Jakub Modrzejewski
Redaktor Naczelny w introitus.pl
Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.