Czas powrotu

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter

Czas powrotu… Tak, to Namiot Spotkania. Szczególny, gdyż od dwóch tygodni jestem szczęśliwym mężem mojej żony (Gosiu, pozdrawiam!). Zdążyłem już nieco ochłonąć, urządzić częściowo – wraz z małżonką – pierwsze mieszkanko, przyzwyczaić się do nowych wyzwań… Pora już słuszna, przejdźmy do rozważania!

Za: www.dayenu.pl
Za: www.dayenu.pl

«Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.»

Łk 21,5-19

Oczekujemy Króla. Wyglądamy Króla naszych istnień, Wszechwładcę planet, Pana praw fizyki, Twórcy Wszechświata i wszystkiego poza nim. Jeżeli On sam mówił nam, 2000 lat temu, że będą znaki zwiastujące Jego przyjście – to mamy je odczytywać.

Czas powrotu jest bliski – nieustannie słyszymy jak naród powstaje przeciw narodowi, co rusz dowiadujemy się o pustoszących trzęsieniach ziemi, głodzie, zarazach… Jak to odczytywać? Nie ma innego wyjścia – trzeba być nieustannie gotowym. Gotowość tę osiągnąć możemy poprzez codzienne przyjmowanie Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Ten akt woli, połączony z wypełnianiem przykazań, skutkuje częstym komunikowaniem – czyli karmieniem się Jego Ciałem i Krwią.

A czymże jest Komunia, jeśli nie rzeczywistym przyjściem Jezusa na ziemię?

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Jakub Modrzejewski
Redaktor Naczelny w introitus.pl
Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.