O Sobie Samym – Namiot Spotkania

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
fot. Sagie // flickr.com
fot. Sagie // flickr.com

«Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.»

Łk 1,1-4.4,14-21

Oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione… Czemu?

Jak mówi stare polskie powiedzenie: Na dwoje babka wróżyła. Zawsze są przynajmniej dwa wyjścia. W przypadku wyjścia Jezusa do synagogi, odczytaniu Pisma, reakcję zgromadzenia można wytłumaczyć dwojako (lub nawet trojako):

  1. Niezwykły wygląd Jezusa;
  2. Sposób, w jaki czytał;
  3. Oba powyższe.

Zastanówmy się. Jezus był bez skazy, zatem również cielesność Syna Bożego musiała być pozbawiona jakiegokolwiek defektu. Stąd możliwość zwykłego, ludzkiego zachwytu urodą. Pamiętacie? W opisie wyglądu króla Izraela, Dawida, autor natchniony zwrócił uwagę na „pociągający wygląd” przyszłego władcy po Saulu. Piękno było (i jest) na topie.

Z drugiej strony, nie zapominajmy, że Jezus to Słowo Odwieczne. Słowo recytowało Siebie. To musiał być niecodzienny widok, niepowtarzalne uczucie. Może Żydom udzieliła się Moc Pańska? Może poczuli namacalnie obecnego Boga? To musiało być coś niezwykłego, dotychczas nie przeżytego… Oczy wszystkich były w Nim utkwione…

Utkwić w Bogu – to nasze zadanie. To było zadanie wszystkich, którzy wyprzedzili nas w drodze do rzeczy ostatecznych. Czas odpowiedzieć sobie na pytanie: Co mnie pociąga w Bogu?

A może warto najpierw zapytać: Czy w ogóle moje oczy są zwrócone w Jego stronę?

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Jakub Modrzejewski
Redaktor Naczelny w introitus.pl
Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.

One Comment

  1. Pingback: Poszedł, po prostu - Namiot Spotkania | INTROITUS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.