Namiot Spotkania – Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, Rok A.

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Za: www.kamilianie.eu
Za: www.kamilianie.eu

„Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Mt 28,16-20

Ostatnie słowa Jezusa na ziemi przynaglają nas, byśmy szli i nauczali. „Idźmy i głośmy” – tak brzmiało, nie tak dawno temu, hasło roku formacyjnego Ruchu Światło-Życie. Co mamy głosić? Jezusa Chrystusa i wszystko, co nam przykazał!

Dzisiejsza Ewangelia może być swoistym wyrzutem sumienia. Sam Jezus bowiem polecił nam misję ewangelizacyjną. Owszem, nie rzucimy wszystkiego, nie pójdziemy radykalnie, by chrzcić! Misja ewangelizacyjna nie polega tylko na grze słów, pięknych wywodach, znakach, cudach! To przede wszystkim świadectwo. Dość popularne jest stwierdzenie, że mamy dość nauczycieli, natomiast potrzebujemy świadków.

Odpowiedzmy sobie na pytanie: Kim jest świadek Jezusa? Jest to osoba, która swymi czynami wskazuje, że PANEM JEST JEZUS.

Krótki quiz:

  1. Czy wiem, że Bóg ma dla mnie wspaniały plan i że mnie kocha?
  2. Czy zdaję sobie sprawę, że – przez grzech – nie jestem świadom ogromu miłości Boga, a Jego plan nie jest przeze mnie realizowany w 100%?
  3. Czy przyjąłem Jezusa jako osobistego Pana i Zbawiciela, by potwierdzić, że tylko On – wskutek Męki, i Śmierci krzyżowej, i Zmartwychwstania – ma moc wyzwolić mnie z grzechu i otworzyć na pełne szczęście – pomysł Boga na moje życie?

Te trzy pytania w skrócie obejmują istotę kerygmatu – prawd wiary, które trzeba przyjąć, by być uzdolnionym do owocnej ewangelizacji. Przyjąć – oznacza swe życie budować na wierze.

A budować życie na wierze – a więc i Chrystusie – to znaczy: BYĆ ŚWIADKIEM.

Jesteś nim?

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Jakub Modrzejewski
Redaktor Naczelny w introitus.pl
Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.

One Comment

  1. łysy.koliber

    „A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili”
    O co kaman? – chciałoby się spytać. Czegóż do jasnej anielki im jeszcze brakowało? Przyszedł po nich. Każdego po kolei zwerbował na rybaka ludzi. Nauczał. Dokonywał wszelkich cudów na ich oczach. Przepowiedział swoją śmierć i zmartwychwstanie. Umarł. Zmartwychwstał. Ukazywał im się dalej. Przygotował na swoje odejście. A tym jeszcze k….. było mało!. No ja cież p….le! Apostołowie! Święci! Wiecznie wątpiący!

    Czyli jednak jest dla nas nadzieja. Przejrzyjmy się w tym lustrze. W nich zobaczymy siebie. Także – jak oni – wiecznie wątpiących, nie do końca przekonanych, chwiejnych w wierze. A jednak z niemniejszym niż oni potencjałem świętości. Skoro oni mogli – my też możemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.