Hejże, chłopcy i dziewczynki, dzisiaj mamy – Walentynki! Ale nie tylko!

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter

Walentynki… Nie bądźmy tacy mainstreamowi! Każdy wie, że tego dnia wybucha istne szaleństwo: chłopcy, młodzieńcy i całkiem już dojrzali mężczyźni – biegają z kartkami dla swych lubych, używają swoich talentów, by (po raz kolejny) udowodnić swój afekt, w końcu – niektórzy oświadczają się właśnie 14 lutego.

No tak… Cudowny czas miłości, zakochania, zauroczenia! Pięknie jest, co nie? Dobra, dobra. Nie jest tak, że mam za złe eksplozję serduszek, miłych słów, mniej – lub bardziej – tandetnych reklam.

Miłość – to podstawa, sens i cel życia człowieka. Wybór dnia szczególnego dla zakochanych, ożenionych, zamężnych, zauroczonych (ale jeszcze skrytych – w obawie przed reakcją) – nie jest przypadkowy! Istniało przynajmniej dwóch katolickich Walentych, którzy w różny sposób powiązani byli z ludźmi, darzącymi się miłością. Obaj ponieśli śmierć właśnie w lutym. Nie będę jednak dziś o nich rozprawiał. O kim zatem?

Spójrzmy na kalendarz, na imieniny… Jeśli ktoś posiada – na kalendarz liturgiczny danej diecezji. O kim może być mowa?

…BINGO! CYRYL I METODY!

Kim oni byli? Kiedy żyli? Co wnieśli?

cyryl_metody
Ikona, przedstawiająca śś. Cyryla i Metodego.

Imię Cyryl – przynajmniej części z nas – kojarzyć się może z cyrylicą. I jest to bardzo poprawne skojarzenie. Cyrylica jest alfabetem, używanym przez Słowian Wschodnich, a także Południowych. Jest to unowocześniona (i nieco uproszczona) wersja alfabetu języka staro-cerkiewno-słowiańskiego (języka liturgii prawosławnej) – głagolicy. Alfabet na bazie greki, dostosowany – licznymi znakami diakrytycznymi – do wymowy Słowian. Cyryl i Metody opracowali go, by przetłumaczyć ludom, do których byli posłani – Pismo Święte i księgi liturgiczne. Im zawdzięczamy chrystianizację Wschodniej Europy.

Kim byli? Cyryl i Metody byli rodzonymi braćmi, duchownymi, Tesalończykami, biegle znającymi język słowiański. Dość popularna jest teoria o słowiańskim pochodzeniu ich matki – do dziś jednak nieudowodniona. Żyli w wieku IX, pochodzili z urzędniczej, bizantyjskiej rodziny. Zostali oni posłani na misję chrystianizacyjną na Morawy (862 rok), gdzie napotykali wiele trudności, głównie ze strony już tam przebywającego duchowieństwa, prowadzącego misje w języku łacińskim(!). Udawszy się do papieża Hadriana II, uzyskali aprobatę dla rytu słowiańskiego (słowiańskiej odmiany rytu rzymskiego). Na Morawy wrócił jednak tylko Metody, gdyż Cyryl pozostał w Rzymie i tam przebywał do swej śmierci – do 869 roku.

Potrzeba było jeszcze kilku papieży i ich urzędowych pism, by arcybiskup Metody mógł kontynuować swą pracę na rzecz rozwoju piśmiennictwa i wiary tamtejszych ludów. Metody zmarł w roku 885.

Święci Cyryl i Metody są świętymi zarówno Kościoła katolickiego, jak i prawosławnego. Mało tego, Kościół prawosławny czci obu świętych jako równych Apostołom, nadając im tytuł Apostołów Słowian.

Oprócz Moraw, chrystianizowali również Ruś Kijowską.

W 1980 roku, Jan Paweł II ogłosił obu świętych Patronami Europy, im też poświęcił encyklikę Slavorum apostoli, która ukazała się w 1985 roku.

Tak więc – nie tylko świętuj miłość, wspomnij też na Apostołów Słowian!

Podziel się!Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Jakub Modrzejewski
Redaktor Naczelny w introitus.pl
Katolik. Mąż jednej żony. Lekarz. Pomysłodawca bloga. Pasjonat poprawnej - a więc pięknej - liturgii. Albo na odwrót. Pięknej - a zatem poprawnej. Liturgiczny nazista.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.